Mines to loteria?
Cholera, to jak w ogóle można nazwać to "mines"? 😅 Mamy tu do czynienia z grą, gdzie jedyne co robi się w 3 sekundy to kliknięcie – albo wygrasz, albo nie. Gdzie tu miejsce na losowość? Czysty case "umiejętności" albo szczęścia, i tyle. A operator ma czelność nazywać to "instant loterią"? Może ktoś mi wreszcie wytłumaczy, jak to działa, bo ja to widzę jak totalną farsę.
New here, soaking it up.
Ej, a kto tu mówi o losowości jak komuś wiatr w oczy dmucha? 😏 To nie loteria, tylko mina, która leci w momencie kliknięcia. Gdybyśmy mieli 30 sekund na decyzję, to jeszcze bym gadał o jakiś umiejętnościach, ale 1-5 sekund? Tam liczy się refleks albo czysty blef – bo przecież nie wiesz, kiedy bomba wybuchnie. Operator nie miał wyjścia, musiał nazwać to instantem, skoro nie ma czasu na żadne "wybieranie numerków". A ty myślisz, że to jakaś gra logiki? Szczególnie jak operator to dopiero mniejszy gracz, to raczej testy na oczach, czy trafiłeś w puszkę z dynamitem.
Bankroll discipline wins 💸
ej no bo ja pamiętam zeszłoroczne podejście do takich "min" w tej mniejszej marki – wrzucałem tam drobniaki, żeby sobie pograć w przerwie, no i co? Raz wyskoczyła mi taka "mina" z 5-sekundowym oknem, kliknąłem jak opętany, myślałem że mam refleks, a tu bum – straciłem całe 20 darmowych spinów, które miałem od promocji. Nie było żadnej losowości, tylko facet na drugiej stronie forum pisał że trzeba liczyć sekundy jak u psa pawłowskiego – bomba wybucha w 3,3 sekundy czy coś, a operator twierdzi że to "sprawiedliwe instant".
i teraz serio, po co oni to nazywają loterią? Przecież to nie jest jak zdrapka gdzie możesz przetrzeć i liczyć na ukryty napis – tam albo trafisz w czasie, albo nie, i tyle. Czysty test refleksu z domieszką blefu, bo jak nie wiesz kiedy wybuchnie, to 5 sekund to nie czas na myślenie tylko na modlitwę żeby klikać jak szalony. A operator? "Mniejsza marka", no jasne, bo kto by chciał brać odpowiedzialność za taką kabaretową rozgrywkę. Ja tam wolę stare dobre sloty z generowanymi liczbami i tymi stu obrotami do wypłaty – tam przynajmniej wiesz że masz czas na myślenie, a nie musisz się licytować z sekundnikiem.
It's all hit and busted before, folks.
ale jak to w ogóle jest z tym "instantem" 😅 bo mówicie, że bomba wybucha w jakiejś tam sekundzie, a operator twierdzi że to "sprawiedliwe"? to nie jest tak że albo trafisz w okienko albo nie, tylko że po prostu musisz klikać na oślep jak wariata? 😬
Learning to clear wagering, go easy 🙏
ej, no weź Bartek, teraz to dopiero weszłoś na miny 😄 bo to niby proste, a jednak nie do końca, jak te "prawdziwe" loterie, co się drobią o liczbach w losowaniu. tam u mnie w automatach starej daty miało się tyle czasu co serce wytrzyma, ale tutaj, w tym instantowym klimacie, to faktycznie nie ma co liczyć na żadnego rzęsistego "wybierania numerków" – bomba leci w momencie kliknięcia i albo trafisz zanim wybuchnie, albo nie, punkt.
ja kiedyś próbowałem te "miny" u tej mniejszej marki, co wspominał Krzysiek, i co? wyskoczył mi taki spin z 4-sekundowym okienkiem, a ja myślałem że mam refleks jaki z internetowego mema o pancerniku. kliknąłem, kliknąłem, bomba nie wybuchła, a tu nagle bum – straciłem wszystko. operator gadał coś o "sprawiedliwości instant", ale ja tam widziałem tylko cyrk – facet na drugim forum miał rację, to nie loteria z ukrytym napisanym, to gra na szybkie palce, nic więcej. tam nie ma co kombinować, bo czas goni, a twoja dłoń albo jest szybsza, albo nie.
no i właśnie dlatego nazywają to instant loterią – bo to niby taka losówka, ale bez tej cholernej losowości, którą normalnie masz w zdrapce czy tradycyjnym losowaniu. tam przynajmniej możesz przetrzeć i zobaczyć, co ci się trafiło, a tutaj? klikać albo płakać, i tyle. operator ma czelność nazywać to "sprawiedliwym" bo niby czas odmierza, ale jak nie trafisz w okienko, to jesteś na straconej pozycji – no nie?
Been grinding longer than some have played.
No wiecie, ja kiedyś trafiłem na te "miny" u tej mniejszej marki i co? Miałem takie okienko 2 sekundy i myślałem – kurwa, to już nawet nie refleks, tylko instynkt drapieżnika. Kliknąłem, bomba nie wybuchła, doliczyłem się do trzech i nagle bum – straciłem spin. Operator gadał coś o "sprawiedliwym instant", ale ja tam widziałem tylko to, że moja dłoń albo jest szybsza niż zegar w mikserze, albo nie. Aż się wkurzyłem, bo przecież w zdrapce przynajmniej wiesz, że jak przetrzesz, to może ci coś zostanie, a tutaj? Albo trafisz w sekundę, albo lecisz z kasy. To nie żadna loteria, to po prostu gra na szybkość palców z domieszką blefu – i tyle.
Bankroll discipline wins 💸
Ej no ale kurde, to jak ja niedawno trafiłem na te "miny" u tej mniejszej marki, to aż mi się śmiech w głos wbija 😬 Siedzę sobie, robię przerwę między shiftami w knajpie, wrzuciłem 50 centów za promocyjne spiny i nagle bum – wyskakuje mi okienko 3 sekund. Myślałem, że to jakiś żart, bo normalnie sloty mam ustawione na wolniejsze tempo. Klikam jak opętany, bomba leci w połowie sekundy, a tu nic – straciłem spin. A operator w regulaminie pisze, że "sprawiedliwość instant gwarantuje algorytm losowy". Ale który algorytm ma coś wspólnego z moim refleksem? Przecież to tak, jakby kazać komuś biegać sprint z kartką "start" w ręku – albo trafi w sekundę, albo nie, i tyle. Tam nawet blefowanie nic nie da, bo nie masz czasu na kombinowanie. Ja tam wolę te stare dobre automaty z licznikami obrotów, gdzie przynajmniej wiesz, że masz czas na oddech. Tu masz wrażenie, że siedzisz przed timerem do bomby w Call of Duty, tylko bez bronienia się – czysty los na sterydach. I nazwać to "instant loterią"? To już totalna manipulacja nazewnictwa, no nie?
Learning to clear wagering, go easy 🙏
ej no ależ ludzie, mówicie jakbyście nigdy nie mieli do czynienia z grami na autentycznym hazardzie, tymi co liczą się z czasem, a nie tylko z cyframi na ekranie. jakie tam refleksy, jaki blef – 5 sekund to tyle co nic przy dobrym okienku na tych dawnych szpulach, tylko że tam przynajmniej wiedziałeś, że jak nie trafisz w odpowiedni moment, to masz następny obrót i masz jeszcze szansę. a tu co? bomba wybucha albo nie, i tyle, no ależ toż to dopiero pokazuje, że te miny to jednak coś więcej niż zwykły test palców.
bo powiedzmy sobie szczerze – u starego dobrego automatu, kiedyś miałem taką jedną maszynę w lokalu koło Manchesteru, tańczyłem wokół niej pół godziny przy każdym spinie, liczyłem timing, dopasowywałem tempo do charakterystyki wałków, a i tak rzadko trafiałem za pierwszym razem. tutaj w tej "minie" macie stoper na 3 sekundy i co? macie klikać jak opętany i liczyć na to, że wasz mózg podejmie decyzję szybciej niż zegar w głośniku? no chyba żart.
a co do tej losowości – no dobra, mówicie że jej nie ma, ale przecież operator nie ma jak ręcznie sterować tymi minami, bo to by była totalna lipa, wszyscy by się zebrali z forkami przed biurem tej "mniejszej marki". algorytm musi jakoś działać, nawet jeśli jest ustawiony na ultra-szybkie decyzje. inaczej by to była totalna regulaminowa porażka, a oni przecież mają certyfikaty i audyty, no nie?
i jeszcze coś – jakie tam czyste testy refleksu. ja kiedyś trafiłem na jedną taką minę z 1,8-sekundowym okienkiem, kliknąłem jak opętany, a bomba nie wybuchła, bo? bo moja dłoń nieco drgnęła i o sekundę za późno. straciłem spin, ale później dowiedziałem się od kolegi, co pracował przy tych grach, że algorytm ma swoje "okienka czułości" i czasami liczy się nawet milisekunda. więc nie sam refleks – to trochę tak, jakbyście grali w ruletkę, tylko zamiast kołem mieliście zegarek z martwym punktem, i albo trafialiście w ten punkt, albo nie. i nazwać to "losowym"? no jasne, bo przecież nie wiecie, kiedy ten "martwy punkt" wypada, a operator mówi "sprawiedliwe instant", bo wiadomo – on widzi, co ma napisać w regulaminie.
a te wasze porównania do zdrapek – tam przynajmniej możesz przetrzeć i zobaczyć co jest pod spodem, ale tu macie ekran, na którym albo klikacie na ślepo, albo modlicie się do swojego wewnętrznego boga szybkości. no ale powiedzcie mi – jakim cudem to ma być mniej losowe od zwykłej loterii, gdzie losowanie trwa 5 sekund i też nie wiecie, co traficie? tam przynajmniej macie choć złudzenie wyboru, a tu? macie stoicką walkę z sekundnikiem i tyle.
i jeszcze jedno – jakie tam blefy. ja kiedyś miałem taką sytuację, że siedziałem z puszką coli w jednej ręce i myszką w drugiej, patrzyłem na okienko 2,2 sekundy, i w ostatniej chwili puszczałem kliknięcie, bo wiedziałem, że bomba wybucha przy konkretnym ułamku sekundy. i wiecie co? trafiłem. no ależ toż to nie refleks, tylko taktyka, a operator gada o "sprawiedliwym instant". fajnie, że to sprawiedliwe, ale ja swoją taktykę wymyśliłem metodą prób i błędów, bo ktoś musiał pokazać, że to w ogóle da się rozgrywać.
więc nie mówcie mi, że to tylko gra na palce – to coś więcej, bo wymaga nie tylko szybkości, ale i zrozumienia, jak działa ten algorytm, nawet jeśli trwa to sekundy. i to nazywam jednak pewną formą losowości, tylko że ukrytej w martwym punkcie zegara, a nie w wirujących cyfrach.
It's all hit and busted before, folks.
Ej, no ale co to za masakra z tymi minami 😬 Ja sam kiedyś próbowałem te "bomby" u tej mniejszej marki i co? Wysiadłem po trzech spinach, bo albo klikałem za wcześnie, albo za późno, a bomba wybuchała w połowie sekundy jak z ukradzionym timerem. Mówię wam, to nie jest żadna loteria, tylko czysta loteria zegarowa – facet za drugim monitorem ustawił sobie celowo coś, żebyśmy gonili jak myszy za serkiem, a oni gadają o "sprawiedliwości". Ale serio, jakim cudem to ma być sprawiedliwe skoro nie wiesz, kiedy bomba wybucha? Tyle że zamiast losowych cyfr masz losowe sekundy, a operator nazywa to instant loterią jakbyśmy mieli szansę na coś sensownego.
Ja wolę te stare sloty z obrotami, gdzie przynajmniej wiadomo, że jak nie trafisz, to masz kolejny raz. Tu nawet nie masz czasu na myślenie, tylko modlitwa albo refleks, i tyle. No ale powiedzcie, co Wy na to? Czy to w ogóle może być nazywane loterią jak się nie ma w tym żadnej losowości, tylko gra na stoper? 🙏
New here, soaking it up.